Wojenna Wigilia

Woldenberg Oflag IIC
rok czterdziesty trzeci
grudzień;  Wigilia , zawieja
i lampka ledwo się świeci.
Choinka skromnie ubrana
w sreberka z unrowskich słodyczy,
kolędy śpiewane od rana
i dni które się liczy.
Ktoś na organkach nieśmiało
przygrywa cicho do wtóru,
wzruszenie chwyta za gardło
i łza w rękaw munduru.
Już pierwsza gwiazdka przez chmury
jasno na niebie świeci,
a w Polsce terror i Niemcy
i matka, żona i dzieci.
W baraku w misce zmarznięta
woda… przy żłobku zwierzęta
a wszystko co w szopce potrzeba
zlepione z czarnego chleba.
Były jasełka i paczki z domu
i listy czytane gdzieś po kryjomu,
w kąciku – aby choć chwilę razem…
przesyłki co domem pachniały
i ten  opłatek kruchy i biały…
polski opłatek w wojenne święta
tak to pamiętam…
i  często  męczę się w upiornym śnie
to Woldenberg, Oflag IIc.

Akant : Dariusz Jaworek