Trawy, wiatr i ja

Szumiący niepokój wśród traw
Pieszczonych wichrowym podmuchem
Rybią łuską pokrył się staw
Zakamarki ożyły głuche

Morze turzyc unisono szeleści
Wśród tych traw leżę sobie ja
Muskający ich dotyk mnie pieści
Gdy orkiestra samych smyków gra

Szept tymotek od ucha do ucha
Niesie wiatr w rozłożyste kostrzewy
Jest tu ktoś, kto szeptu traw słucha –
Ja, zarośla kolczaste i krzewy…

Akant : Halina Drohomirecka