Szara godzina

Kiedy dzień już się w drogę zabiera
I pozostać tu dłużej nie może
Milkną ptaki, owady i drzewa
Niknie wiatr i wszystko chce ziewać

Blakną barwy i świat w krąg szarzeje
Myśli liczą sukcesy, porażki
Leniwieją, choć o sens któraś pyta
Z niepokojem, że znów dzień przeleciał

Nim zabłyśnie wieczorna latarnia
Krótką drzemkę sobie ktoś utnie
Gdy świat szalem mgiełki spowija
Szarości królowa – szara godzina…

Akant : Halina Drohomirecka