(spisano już tyle…)

Spisano już tyle opasłych tomiszczy
Nowelek, broszurek, powiastek
Do rymu, do rytmu lub całkiem w nieładzie
Notatek na skrawku, na świstku
Na strzępku, serwetce, pudełku zapałek
I nawet na liściach palmowych
W notesie, dzienniczku, na mankiecie nawet
Wyryto w kamieniu i w drzewie
Na plakatach, afiszach, na tablicach ogłoszeń
Nie wspomnę glinianych tabliczek
I palcem po skórze i palcem na wodzie
Gdzie dało się, na marginesie
I z głową wysoko, chmurami na niebie
I ciągle za mało i nigdy nie dość
A pisać wciąż chce się…
Daj Boże, by czytał to ktoś…

Akant : Halina Drohomirecka