Sen

Tam, na granicy światła i mroku
Na pograniczu nocy i dnia
Gdy świat wokół milknie w spokoju
W nieznane odfruwam krainy
By pędzić w nich życie tajemne
O którym też sama nic nie wiem

Tam ludzi spotykam nieznanych
Choć bliskich mi, co ciekawe…
Zdobywam doliny zielone
Choć nie wiem skąd one tam
I szukam i znaleźć nie mogę
Choć nawet już nie wiem ja, czego…

I biegnę i gonię, uciekam
Że spóźnię się – martwię dotkliwie
Podziwiam bajeczne kolory
I muzykę słyszę przedziwną
I bywam i młoda i stara
A nawet i w drugiej osobie

Czasami i myśl złotą złowię
Która tam na mnie czekała
I nawet ją przenieść się uda
Do świata zwykłego – na co dzień
Gdy sen, wąsem kota trącony,
Sfrunie nagle z mej rzęsy do nieba…

Akant : Halina Drohomirecka