Pamiętaj o Janie, czyli Rzecz o Zamościu…

Na zamojskim rynku stare kamieniczki
U stóp falbankami podcieni podparte
W kolorowych sukienkach powabne
Jak młode dziewczyny, bliskie koleżanki

Koronkami attyk na głowach zwieńczone
Stoją dumne, dorodne, jak królewny jakieś
Wzrok wabiąc motywami i nieba i ziemi
Orientalne fryzy, postaci człowiecze

Anioły i święci, Madonna z Dzieciątkiem
Lwy groźne i smoki budzą wyobraźnię,
Bają historie piórem niespisane
I na myśl przywodzą „na Zamościu Pana”

Jana Zamoyskiego, ojca miasta tego
Cóż on na to, gdy patrzy hen tam, z góry
Dziś, na zamojskie, zabytkowe mury,
Że mu do ratusza, młodsze pokolenia,

Tak przepyszne doprawiły schody?
I czy się nie dziwi, że miast radnych
Pląsają po nich muzy paradnie?
Czy przypuszczał Jan, gdy Zamość

Do zieleni Roztocza przytulał,
Że zbuduje miasto Ziemi całej znane
I ku chwale oraz dumie Polski
Perłą architektury światowej uznane?

Kto w progach Zamościa stanie
Niechaj pamięta o Janie!

Akant : Halina Drohomirecka