List z księżycem

– a księżyc to był wtedy jakiś dziwny.
Nie wiadomo czy bardziej śmieszny, czy bardziej śliczny
(Zresztą te słowa są podobne do siebie)
Taki mały przecinek na niebie,
Albo jak światło na filiżance herbaty
To taki był ten księżyc. Niby rogaty
A tak migotał i świecił,
Że tych rogów miał pięć, a może dziesięć.
Nie był złoty, ani srebrny, ani stalowy
tylko taki różowo-księżycowy.
Ty pewnie nie wiesz, co księżyc ma do rzeczy.
Niezupełnie, tylko wtedy tak dziwnie świecił
jakby wcale nie był księżycem.
Taki mały przecinek na niebie.
Wtedy właśnie pisałam do ciebie
i ten księżyc wzięłam zamiast przecinka do życzeń.

Akant : Anna Saciuk Nowak