Kwieciście

Rozsypane płatki przekwitłych rumianków
Pofrunęły z wiatrem, gdzieś, w nieznane strony
Na nich zapisane westchnienia kochanków
Wkrótce znów zakwitnie rumianek bielony…
*
Maki tak czerwone, jako jej usteczka
Pośród zbóż złocistych rośnie armia cała
O złotym warkoczu miła mu dzieweczka
Prosił, aby ust choć, wśród maków mu dała…
*
Chabrów tak chabrowych, aż się niebo gniewa
Narwała naręcza dziewczyna, jak łania
Jej chabrowych oczu chłopcu się zachciewa
Zaleca się do niej, do grzechu nakłania…
*
Złocisty słonecznik, w nim ziaren tysiące
Zapewniał: najlepszy, takiego nie kupi
Podarował pannie ukryte w nim słońce
A nim serce zdobył, bo chłopak nie głupi…
*
W kwieciu tonie sad, a w sadzie dziewczyna
Przy dziewczynie chłopak, czule się sposobi
Pod drzewem jabłoni swą miłość zaklina…
Czas im cudnie przebiegł, kobietę zeń zrobił…

Akant : Halina Drohomirecka