Kiedy z błękitów

Kiedy z błękitów gwiazda spada,
to jeden ludzki szept – życzenie
spełniony bywa – baśń powiada.
Często przy oknie czekam z drżeniem
na gwiazdę skrzącą, brylantową,
aby jej szepnąć, zanim spadnie,
czarowne jedno tylko słowo,
które ukrywam w sercu na dnie.
Choć wiem, że milion jeszcze trzeba
w noc jasną spadających z nieba
gwiazd, które w locie cicho gasną.

z upartą wiarą w przeznaczenie
czekam na marzeń mych spełnienie,
na moją gwiazdę czekam jasną.

Akant : Anna Saciuk Nowak