Jesień

– i znów jest jesień
taka złota,
tęskna i smutna, i rozmarzona.
Pajęczyn nici wiatr w polu mota,
kalina ciężkie, dojrzałe grona
w dani nam niesie.
Ostatnie liście spadają z drzew,
wirują, tańczą i drżą na wietrze,
dojrzałych jagód kaliny krew
spływa kroplami
coś cicho szepce –
Między kwiatami
Ostatni motyl barwi się tęczą.
Spadają liście,
dzwonią pod stopą ciemne kasztany
i tak jest cicho, tak uroczyście.
Złotawe pszczoły cicho brzęczą
zasypia z wolna cały świat.
Z róży, co rośnie obok altany
ostatni opadł kwiat.

Akant : Anna Saciuk Nowak