Introspekcja

Mocno w tłumie wszechbytu
Ściskam swoje ziarnko…
Pyłem jestem w tej skali
Niezmierzonym miarką

Lecz za to wewnętrzne
Mam swe korytarze
Tajne, dobrze ukryte
Tu nie zajrzą twarze

Które niosą grymas
Podły do zniesienia
Tu skrywam przestrzenie
Czuję uniesienia

Darowanym skrzydłom
Nie daję rozgłosu
Nie pieję nad sobą
Nie znoszę patosu

Lubię swą samotnię
Jej wewnętrzną ciszę
Gdzie miast zgiełku bliźnich
Szept mej duszy słyszę…

Akant : Halina Drohomirecka