Entomologia dla dużych dzieci…w ramach odrabiania zaległości z podstawówki.

Zielona liszka*…

Proste życie ma taka zielona liszka
Żerująca sobie na soczystych listkach
I na pączkach lub, być może,
Też na nieco twardej korze

Ostry zgryz ma aparacik, jej, gębowy
I po oczek sześć ma z każdej strony głowy
Nie wie skąd i jak –  kosmatka
Jest – albo też i całkiem gładka

Widzi tylko światło, cień
Ale bardzo dobrze wie
Jak ma przeobrazić się
Jak – w imago przeobrazić ma się

Kiedy z jaja się wykluje, to jest sama
Nie wie nawet kto jej tata, kto jej mama
Lecz nie ryczy przez to wcale i nie liczy
Że być może jeszcze kogoś może spotkać
I po prostu jest sierotka … jest sierotka

Jeśli serce ma, to ono bardzo małe
Lecz wystarczy jej na krótkie życie całe
Bo kosmatka albo gładka po to jest
Aby bardzo, bardzo, bardzo

Aby bardzo, bardzo, bardzo
Aby bardzo, bardzo, bardzo dużo jeść
A gdy naje się już tak, jak jej potrzeba
Wtedy nagle to zaczyna strasznie ziewać

I zaczyna nitkę snuć
Aby tylko jej nie budź
Gdy osnowę zrobi swą
I się cała odda snom…

Bo we śnie się całkowicie przepoczwarza
A na koniec trwa owadzia kataklaza
Kiedy kokon skruszy się
Z trudem wydobędzie się

Obudzona już w kształcie motyla
Rozwinie skrzydła  – chwila i zapyla
I to wcale nie jest wic
Odtąd więcej nie zje nic
Ot, anorektyczna, z poczwary bestyja
Co najwyżej, nektar z kwiatów sobie spija
Nie żre zielska, tak jak licha
Lecz zagląda do kielicha
I zapyla, zapyla, zapyla, zapyla….
Zapyla, zapyla, zapyla, zapyla

I chociaż liszkę mało lubi, kto
Twierdząc, że motyl to jest właśnie to!
Zapyli różę, lilię i bodziszka
Przepiękny motyl – primo voto – liszka!

* liszka – ludowa nazwa gąsienicy

Akant : Halina Drohomirecka