Cuda tworzy wiara

Satyra o miłości

Tak pięknie  o miłości prawisz…
Wiem, że to  prawda,  szczere słowa,
ty przecież kłamać nie potrafisz
powtórz że jeszcze,  mów od nowa,

co z tą miłością i dlaczego,
wiem, że   nie bajasz, nic  nie zmyślasz.
tak  miło słuchać cię kolego,
jesteś  tu  przy mnie znowu dzisiaj,

Nigdy  nie  zrzędzisz,  nie strofujesz,
w oczach twych złości   wcale  nie ma
i czułych słów mi nie żałujesz,
i zawsze jesteś,  kiedy  trzeba…

Jeśli cię  pragnę, potrzebuję
ty  jesteś  na skinienie dłoni,
a  gdyby wróg  chciał cios mi zadać
z mieczem tu wpadniesz i obronisz.

Wiem, wiem, ty jesteś tylko dla mnie,
a ja dla ciebie, jak w serialu,
i czasem nawet  cierpisz  za  mnie
i dla mnie tworzysz w tym portalu,

i chociaż w  wierszu mamy siebie
tworzymy stadło przecież jedno,
ja  tylko  ciebie wymyśliłam,
taką naturę miewam wredną,

gdy czegoś brak mi,  sobie  tworzę,
w myśli  swej bujnej ukształtuję,
a gdy się sprężę sama w sobie
to według wzorca formuję

projekt na wymiar: wzrost i waga,
sportowy wygląd  i  tors męski,
na twarzy  mądrość i odwaga
i jeszcze coś dokleję gdzieś ci

tak, by  niczego nie zabrakło
i żebyś  wszędzie miał, co trzeba,
a kiedy już się zestarzeję,
z tobą  polecę wprost do nieba

bez  łez i żalu, bez obawy,
a przyznam,  miewam wątpliwości,
że  w niebie  zawsze jest dostatek
panów  gotowych do   miłości

i nie obchodzi mnie, że teraz
fikcję  ja tworzę w kuluarach
i w cuda wierzę…
Gdzieś czytałam,
że cuda tworzy myśl
i wiara.

Akant : Maria Mickiewicz-Gawędzka