Jesteś tutaj:

Akant

Mam przy swoim domku ogródek nieduży,
Pełen CZARU lilii i pąsowej róży.
DROGO mnie kosztował, ale nie żałuję,
Bowiem teraz świetnie w nim się relaksuję.
Tu ZNIKA zmęczenie przy pracy nabyte,
A wracają siły CO -nieco zużyte.
Dbam więc o iglaki, trawkę oraz kwiatki
I ochoczo plewię co tydzień rabatki.
Nie ujrzy nikt tutaj żadnego chwaściczka.
Boże! A co to za: U-6, O-11,?

Akant : Andrzej Korcz

Lepiej dobrze się ubierać,
Niżeli na klimat gderać.

Lepiej łykać witaminy
Niż nabawić się anginy.

Lepiej szurnąć pod kołderkę
Niż przeziębić staw lub nerkę.

Lepiej wnuki swoje bawić
Niż z piwem czas marnotrawić.

Lepiej jest dać się wychłostać,
Niźli starą panną zostać.

Lepiej zejść bykowi z drogi,
Niźli dać się wziąć na rogi.
Lepiej nie pić po wypłacie,
Niż mieć wojnę z żoną w chacie.

Lepiej dzidzię żonie sprawić,
Niźli rogów się nabawić.

Lepiej z żoną się dogadać,
Niźli wroga mieć z sąsiada.

Lepiej suchy chlebek jadać,
Niż w niełaskę żony wpadać.

Akant : Andrzej Korcz

Zdziwienie

Bercik, górnik spod Sosnowca
Strącił procą odrzutowca.
Jakiż wkrótce był zdziwiony,
Że jest o to oskarżony.
Wszak celował do śmigłowca!

Niebezpieczna podnieta

Władka z Kujawskiego Brześcia,
Podniecała płeć niewieścia.
I z powodu tej podniety
Napadł na cztery kobiety.
A wyrok brzmiał: Lat dwadzieścia!

Chuligan

Zbych, chuligan ze Szczecina
Ciągle nowe burdy wszczynał.
Aż raz trafił na cwaniaka,
Dostał tak, że na czworakach
Zwiewał. I już nie zaczyna!

Limeryki z owadami w tle

Dwa owady, ponoć sympatyczne,
Piszą sobie wierszyki liryczne,
Bo się były – przed rokiem –
Odurzone urokiem
Zakochały w sobie niebotycznie!

Jak Szekspir

Pewien Świerszczyk, w W-wie też znany,
Niczym Szekspir w Ważce zakochany.
Wiersze dla Niej układa,
O Niej śni, o Niej gada
I poważne wobec Niej ma plany!

Fantastka

Śliczna Ważka, gdzieś z W-wy rodem,
Tak do Świerszcza rzekła mimochodem:
Nosi dziś mnie ułańska
Fantazja, więc do Gdańska
Jadę sobie własnym samochodem!

Akant : Andrzej Korcz

Jak Obama z Ameryki osiągnął dobre wyniki
W wyborach – już po raz drugi,
Ja Ameryce lojalny,
List wysłałem mu pochwalny.
Na metr długi!

Troska Prezydencka

Prezydent Polski, pan Komorowski,
Wykazał sporo ojcowskiej troski,
Ażeby święto Niepodległości
Uczcić w spokoju oraz jedności.
Spokoju ni ma
Tylko „zadyma”.
A mnie to wszystko zwyczajnie złości!

Bezkompromisowy?

Jarosław K. – prezes PiSU,
Nie uznaje kompromisów.
Wierząc, że naród zjednoczy,
Polsko-polską wojnę toczy.
Tu ma pole do popisu!

Brak zaufania?

Rolnikowi spod Pułtuska
Zbrzydł już RZĄD premiera Tuska.
Gdy mu grad zniszczył paprykę
I nową poobijał brykę
– jak żyć? Zapytał łobuzka!

Akant : Andrzej Korcz

Dotarła dziś do mnie wieść iście hiobowa,
Że się zbliża do Warszawy fala powodziowa.
Kup kajak w detalu, a dwa wiosła w hurcie,
Nie daj się pogrążyć w wartkim Wisły nurcie!

Niechaj Cię poniesie fantazja ułańska,
Wsiadaj i płyń z falą, tu do mnie, do Gdańska!
A ja tak Ci powiem, radośnie, acz ściśle:
Tonąć – to w ramionach,
Nie w jakiejś tam Wiśle!

Gdańsk, 22 maja 2010 r.

Akant : Andrzej Korcz

Dla wnuczki Julki
Jejku! Co się narobiło!
A tak fajnie przecież było:
Pełna laba, i trosk mało,
Do dziesiątej mi się spało.

Słońce, plaża i wycieczki,
W kąt rzuciłam szkolne teczki,
Na wakacje się cieszyłam
I co chciałam, to robiłam.

Aż tu nagle dzisiaj z rana,
Moja Mama ukochana,
Kalendarz mi w rękę dała…
Z wrażenia aż oniemiałam!

Patrzę, liczę – nie dowierzam,
Że sierpień do końca zmierza.
I wakacje moje także.
Trochę smutno mi. A jakże!

Ale co tam, trudna rada.
Leniuchować nie wypada.
Odkurzam więc teczki szkolne,
Trochę z żalem, że to wolne
Tak szybciutko przeminęło.

Trudno! Trzeba kończyć dzieło.
Narzekanie na nic zda się,
Zwłaszcza, żem już w szóstej klasie.

Życzę szóstek! I trzymaj się!

Dziadek Andrzej, Gdańsk, 31 sierpnia 2013 r.

Akant : Andrzej Korcz

Do góry