Urszula Kociołek-Brandys

Aleje cmentarne zdobią chryzantemy,
na milczących grobach, znicze jasno płoną,
oświetlają pomniki, zapomniane groby,
tak, dopiero po śmierci jest Przymierze Zgody.

Anioł Śmierci na szali Twoją duszę zważy,
złe i dobre uczynki sprawiedliwie osądzi,
czyś bogaty, czyś biedny, nie przekupisz Anioła
zada ci pokutę, taka jego rola.

Jest świat duchowy i świat materialny
czasem trudno przejść na drugą stronę,
bo w życiu doczesnym , każdego człowieka,
nie wszystko jeszcze jest zakończone.

Nie bój się Anioła, on swymi skrzydłami
wyścieli ci pomost pomiędzy światami.
Do każdego życia trzeba się narodzić,
godnie przeżyć, godnie umrzeć,
by znów się odrodzić.

Na tabliczkach obok nazwisk,
daty śmierci i urodzenia
nie powinno zabraknąć słów
takich do przemyślenia…..
Anioł skrzydłem kreśli słowa;
KOCHAJ LUDZI, DOBRO CZYŃ,
NIE PRZYPISUJ INNYM WIN.

Akant : Urszula Kociołek-Brandys

Marzę o wielkiej,
bajkowej miłości,
Ciepłym domu rodzinnym,
pełnym śmiechu, radości,
Przyjaźni, co przetrwa wieki,
ludzkiej lojalności,
Pracy, co da satysfakcję
bez mobbingu i zazdrości.
Zdrowia dla mnie i dla dzieci,
dobrej finansjery,
Niech człowiek dla człowieka
zawsze będzie szczery,
Bez korupcji i matactwa
niech życie się toczy
i bieda nikomu
nie zagląda w oczy,
Żeby nie było wojen,
upodlenia człowieka,
Niech ktoś Ci poda rękę,
ktoś na ciebie czeka.
Marzenia dają siłę,
więc niech się spełniają,
a tym samym mnie, Tobie
wiarę w przyszłość dają.

Akant : Urszula Kociołek-Brandys

Pod serduszkiem nosisz przez dziewięć miesięcy,
chcesz wreszcie usłyszeć słodki głos dziecięcy,
znosisz z cierpliwością brzemienności stany,
gdyż wiesz, że przyjdzie na świat dzidziuś ukochany.
Pod powłoką skóry dotykasz główeczki,
potem głaszczesz lekko dziecięce stopeczki,
ciągle z nim rozmawiasz, śpiewasz mu piosenki,
chcesz by poznał ciebie, syneczek maleńki.
O… już czas nadchodzi, czekasz z utęsknieniem.
by położyć na brzuchu, nasycić karmieniem,
potem westchniesz cicho:
Przez dziewięć miesięcy
czekałam na ciebie
Syneczku maleńki.
Zjawiłeś się po to,
bym stała się matką,
dojrzałą kobietą,
nie płochą dzierlatką.
Ten cud się powtarza od milionów lat,
czas narodzin sprawia, że istnieje świat.

Akant : Urszula Kociołek-Brandys

Czy czujesz…czy słyszysz..
to Ja Twoja Muzyka,
perłami czarnych nutek
po strunach znów przemykam.
Jestem duszą przy Tobie,
tańczę jak Eurydyka,
w Orfeusza ramionach,
jestem jak Muza spełniona.
Nagle kot przebiegł Nam drogę
czy mam wierzyć w przesłanie,
że mnie, ani Tobie miły
nic złego się nie stanie?
Przecież wiesz, człowieczy los,
to nie zawsze bajka z nieba.
Uwierz w lepszą rzeczywistość,
wiary wszystkim nam potrzeba!
Bądź pochodnią, co rozpala
iskrę w zakamarku duszy.
Czas jest naszym przyjacielem,
nie bój się więc murów kruszyć!

Zastanawiam się czy warto,
gonić wciąż za marzeniami,
łapać w palce babie lato
delikatne jak pergamin,
wąchać róże, chociaż kłują
i kaleczą moje dłonie,
pielęgnować Naszą miłość,
która dręczy niepokojem?
Może warto chronić chwile,
gdzie w amforach stanął czas,
nie mam złudzeń, ale warto,
posmakować jeszcze raz.

Akant : Urszula Kociołek-Brandys

Usta szepczą czułe słowa,
oczy błyszczą narkotykiem,
Drżę przy Tobie, stoisz obok,
chcę nasycić się dotykiem.
Wiatr rozwiewa moje włosy,
został zapach Twoich dłoni.
Czy los zakpi sobie ze mnie,
czy dziś szczęście swe odsłoni?
Księżyc srebrzy ścieżkę uczuć,
w  palcach został srebrny pył.
Chociaż daje mi zwątpienie,
nie zapomnę wspólnych chwil.

Akant : Urszula Kociołek-Brandys

Do góry