Kazimierz Nowacki

Panie, odnajduję Cię dziś w ciszy,
w wietrze, co drzewami kołysze,
tęczy co zawisła na niebie,
kłosach zbóż pachnących świeżym chlebem,
w uroku kwiatów, co zdobią mą ziemię,
nie chcę dziś o nic prosić Ciebie,
lecz dziękować tylko Ci pragnę,
że to wszystko stworzyłeś dla mnie.

Wciąż me serce wypełniasz zachwytem,
w swym życiu na wiele nie liczę,
tylko chciałbym być blisko Ciebie,
choć ja tu, a Ty jesteś w Niebie.

Akant : Kazimierz Nowacki

O szczęście, ty miłości moja,
wiosno różo rozkwitająca,
zaplątany w nocy powojach,
jam spragniony promieni słońca.

Radości ty moja wiosenna,
ma tęsknoto pod wiatr pędząca,
tyś spełnienie marzeń codziennych,
maciejką co wieczór pachnąca.

Już zostań tu ze mną na zawsze,
swą zielenią ozdób mą duszę,
bo kiedy na ciebie tak patrzę,
to oczy mam mokre od wzruszeń.

I serce też jakoś mi dziwnie,
innym rytmem spokojniej bije,
bo ja wiem, jak jesteś tu przy mnie,
ciepłym deszczem smutki obmyjesz.

Akant : Kazimierz Nowacki

Tamto lato minęło bezpowrotnie
Jesień swym chłodem dzień wita
Letnia miłość przeszła do wspomnień
Jak cię mogłem zatrzymać – pytam

Gorący piasek nad morzem błękitnym
Nie parzy już w stopy na plaży
Liście z szelestem tańczą po ziemi
Moja miłość znów jest wśród marzeń

Leśne ścieżki zakryje śnieg biały
Smutne drzewa otulą się puchem
Będę patrzył na zakochanych
Z pokorą oddawał im ukłon

Kiedy przyjdzie nowe lato
Słońce z radością przywitam
Miłość rozkwita na wiosnę
Czy przyjdziesz znów do mnie – spytam

Rozgrzejesz moje uśpione serce
Pobudzisz puls rytmem gorącym
By zawsze biło tylko dla ciebie
Było bardzo rozgrzane bez końca

Niech nigdy nie przyjdzie jesień
Słońce niech zawsze już grzeje
Drzewa zielone wciąż w lesie
A my już tylko dla siebie

Akant : Kazimierz Nowacki

Tak bardzo kochać potrafi Matka,
miłością piękną, jak kwiat w zieleni,
tylko czy każdy z nas do ostatka,
to Jej uczucie umie docenić?

Gdy zbłądzisz, weźmie ciebie za rękę,
znowu przytuli swą łagodnością,
choć Jej nie złożysz za to podzięki,
będzie cię kochać wielką miłością.

Matczyne serce wszystko wybaczy,
choć nieraz smutku łzy jej popłyną,
miłość swą wleje do złotych naczyń
i przebaczenie da twoim winom.

Dbajmy więc zawsze o nasze Mamy,
żeby nie żyły gdzieś w samotności,
nie tylko w Święto Ich pamiętajmy,
że Pan Bóg stworzył nas z Ich miłości.

Akant : Kazimierz Nowacki

Czemu się smucisz, poeto nieznany,
choć twoje strofy kurzem już porosły,
tyle w nich wieczorów wierszem pisanych,
pięknych podróży i doznań miłosnych.

Będą o tobie zawsze pamiętały
kartki, co nieraz łezka na nie spadła,
bo one wierszem o twym życiu całym,
nie cyrografem, który w ręku diabła.

A twoja dusza wciąż się w górę wznosi
i piękne rymy nadal w sercu grają,
poecie o życie nie wypada prosić,
poeci tylko czasem umierają

Akant : Kazimierz Nowacki

Bukiet swych pragnień składam u stóp twoich,
czerwoną wstążką wdzięcznie przepasanych,
pełen nektaru, tak jak kwiat powoju
wśród twoich pragnień, chcę być zaplątany.

Płatkami róży drogę chcę wyścielić,
wszystkie kamyki ostre z niej wyzbierać,
gdybyśmy kiedyś razem nią iść mieli,
chcę przygotować tobie ją już teraz.

Tylko mi podaj swoją ciepłą rękę,
pójdziemy razem gdzie horyzont wiedzie,
chcę ci pokazać wszystko co jest piękne,
niech żaden dzień, nas nigdy nie zawiedzie.

Akant : Kazimierz Nowacki

Do góry