Jan Kulik

„Chwila z poezją i muzyką” - wieczór poetycki w Czytelni

Zapraszamy na z lekka dłuższą chwilę z poezją i muzyką w wykonaniu Anny Caban – poezja, monolog i śpiew, Jana Kulika – poezja i fraszki, zaprezentowaną przez poetów z Grupy Poetyckiej Akant, działającej przy Czytelni Naukowej nr I, oraz Alicji Michlewicz -śpiew, wysoce zżytą z Grupą Akant i Czytelnią.  Poeci nie wymagają specjalnego przedstawiania i zapowiedzi, gdyż są znane szerokiej publiczności na Targówku i niejednokrotnie nagradzani w różnych imprezach okolicznościowych oraz konkursach.

Znane i bliskie jest nam przysłowie,
Uśmiech na twarzy oznacza zdrowie.
Kto się nie śmieje ten dużo traci,
Kto jest pogodny serce bogaci.

Cząstka uśmiechu niewielka chwila,
Ponure życie często umila.
Podnosi na duchu chorych, zmęczonych,
Trafia do samotnych, starych, zagubionych.

Można bardzo hojnie bliskiego obdarzyć,
Nisko upadłego o ponurej twarzy.
Rozweselić innych jest to bardzo trudne,
Brakuje uśmiechu, mamy życie nudne.

Akant : Jan Kulik

Moja Ojczyzna to zieleń i kwiaty,
Pod polskim niebem kwitnące.
To morze, góry i lasy,
Ptaki śpiewające.

Moja Ojczyzna to kur,
Co na krzywym płocie pieje.
To strudzony rolnik,
Co na polu sieje.

Moja Ojczyzna to wiatr, który głos dzwonów,
Bijących na Anioł Pański, hen daleko niesie.
To miasto, to wieś, to dom
Tuż przy samym lesie.

Moja Ojczyzna to wiejska chata,
Do niej ścieżka kręta.
W polu kapliczka
I Panienka Święta.

Moja Ojczyzna to płaczące wierzby
I złociste łany.
Słońce promieniste,
Polak roześmiany.

Moja Ojczyzna, która kiedyś była
Zdeptana butem faszysty.
To źródełko, które bije,
Strumyk wody czystej.

Moja Ojczyzna, która legła w gruzach,
Doświadczona straszną i okrutną wojną.
Spraw dobry nasz Panie, niech wolną, niepodległą
Na zawsze pozostanie.

Akant : Jan Kulik

Ostre, skaliste grzbiety,
W głębi wąwozu kamienna ścieżka
Góry Sudety,
Ze szczytem Śnieżka.

Spienione potoki, rzeźbią skalne łoże,
Nad szczytami zawieszone chmury
Tworzą przestworze.
Karpaty, Sudety, Tatry, polskie góry.

Srebrzyste szczyty, wyniesione w blasku,
Cichnie głos świstaka. Wodogrzmoty Mickiewicza,
Spadająca woda wśród skał w potrzasku,
To gór tajemnica.

Niespotykane widoki,
Morskie Oko, jezioro polodowcowe,
Kamienne opoki.
Wapienne głazy, ściany granitowe.

Zgarbiona limba rzuca cień ponury.
Groty, jaskinie, podziemne korytarze.
Polskie góry – cuda natury,
Twoich i moich marzeń.

A na dolinach z początkiem maja,
Powietrze górskie, skąpane deszczem.
Miliony krokusów łąki przystraja,
Cóż piękniejszego może być jeszcze.

Akant : Jan Kulik

Od lat sześćdziesiątych o ile jest to możliwe i zdrowie pozwala staram się w odpowiednich odstępach czasu wyjeżdżać na rodzinną posiadłość do letniskowego domu w rejon Zalewu Hańcza.
Miejscowość ta nosi nazwę Szydłów. Jest to piękna wieś położona około 40 stu kilometrów na wschód od Kielc z licznymi atrakcjami zarówno dla młodych jak i starszych pokoleń. Region szydłowski znany jest z sadownictwa, głównie z uprawy śliwek różnych odmian oraz suszeniu ich na tzw. laskach. Wieloletnia praktyka sadownictwa mieszkańców splata się ze świętowaniem zbiorów i kulturalnym rozwojem tego regionu.
Miejscowość ta nazywana jest również śliwkową stolicą Polski, co odzwierciedla zamiłowanie mieszkańców do tego owocu.
Od szesnastu lat, co roku w sierpniu, kiedy owoce są dojrzałe i nadają się pod różną postacią do spożycia, organizowane są dni Szydłowa –nazywane Świętem Śliwki.
Corocznie w dniu tego święta przyjeżdżają z całego kraju znane i lubiane zespoły takie jak „Roma”-zespół cygański, „Lady Punk”, oraz Krzysztof Krawczyk.
Upiększają swymi występami uroczystości i celebrują wraz z mieszkańcami tradycje sadownicze i historyczne.
Bardzo często na w/w uroczystościach, które odbywały się w gminie Szydłów można było spotkać posła Prawa i Sprawiedliwości- Przemysława Gosiewskiego, który zginął tragicznie w Katastrofie Smoleńskiej w 2010 roku. Wspominam to ponieważ był on wielkim mecenasem obchodów Dni Śliwki i ulubieńcem okolicznej ludności.
Imprezy szydłowskie znane są z bardzo bogatego i atrakcyjnego programu. Kończą się one zawsze występem jednej z najsłynniejszych gwiazd estrady.
Imprezie towarzyszą kiermasze i wystawy z kilkudziesięcioma stoiskami, na których prezentowane i sprzedawane są zabawki, słodycze oraz rękodzieło. Ponadto organizatorzy zapewniają świetną zabawę w Luna Parku. Wszystkie te atrakcje pozwalają mieszkańcom i przyjezdnym gościom miło spędzić czas w gronie znajomych i najbliższej rodziny. Jest to doskonała zabawa zarówno dla tych najmłodszych jak i seniorów.
Kiedy organizowane są dni Szydłowa nie sposób wymienić wszystkiego, co by się wiązało z w/w uroczystościami, trzeba tam być i doświadczyć tej niesamowitej atmosfery i uroku tego miejsca!
Po powrocie z urlopu jakiś czas żyłem wrażeniami występu zespołu wokalno muzycznego „Lady Punk”, jak również tańczącej publiczności na Placu Zamkowym do późnych godzin wieczornych.
Po kilku dniach dostałem list polecony ze zdjęciem z podpisem „Pamiątka”, pomyślałem sobie wówczas, że skoro jestem częstym gościem, w Szydłowie, umawiałem się z wójtem, którego zapraszałem osobiście na swoje występy, on uhonorował mnie i zrobił mi niespodziankę, przysyłając pamiątkę z uroczystości dnia śliwki w postaci zdjęcia z moim wizerunkiem.
Niestety tym razem mocno się zawiodłem, czytając dokładnie opis, który znajdował się przy zdjęciu a mianowicie doczytałam się i zrozumiałem, że suma, która widniała na blankiecie w wysokości 300 złotych, to nie nagroda, lecz kara, a Pamiątka to wieś położona na trasie Warszawa-Kielce w województwie mazowieckim, gmina Tarczyn.
W tej miejscowości foto radar zrobił mi pamiątkowe zdjęcie z podpisem wsi Pamiątka, a wydarzyło się to podczas powrotu z uroczystości związanych z Dniem Śliwki w Szydłowie.
Jedno wiem na pewno występy Zespołu Lady Punk oraz innych wykonawców zapamiętam na dłużej, a incydent z pamiątką z Wsi Pamiątka posłuży jako przestroga aby na występ zespołu „Pektus” w tym roku wyjechać wcześniej i nie dostać pamiątkowego zdjęcia za zbyt szybką jazdę samochodem.

Warszawa, 25.08.2013

Akant : Jan Kulik

Jan Kulik Urodzony 22 stycznia 1946 roku koło Kozienic. Od dzieciństwa przejawiał zainteresowanie muzyką, malarstwem oraz poezją. Już jako nastolatek wykazywał niezwykłą zdolność układania okolicznościowych miniatur i większych form literackich. Od 1962 r. kształcił się w Przyzakładowej Szkole Zawodowej, późniejszej Fabryce Samochodów Osobowych, gdzie przepracował blisko 40 lat. Okres pracy pomimo swojej siermiężnej natury był dla niego swoistą szkołą życia i refleksji nad ludzkim losem i egzystencją.

Twórczość poety można podzielić na dwa okresy. Pierwszy jest wynikiem przeżyć i doświadczeń wczesnego i późnego PRL-u, drugi zaś odnosi się do refleksji nad życiem i pięknem natury, która dla autora jest źródłem natchnienia i harmonii. Swoje wiersze ujawnił w szerszym gronie dopiero na spotkaniach Koła Poetyckiego przy Domu Kultury Zacisze w 2008 r., gdzie systematycznie doskonalił swoje umiejętności literackie. Jedną z jego pasji poetyckich jest pisanie fraszek, które opublikował w 2010 r. w tomiku Wiersze i fraszki. Wybrane utwory publikuje w miesięczniku Nasze Bródno oraz w biuletynie Nasz Głos.

Niezmiennie natchnienie do swojej poezji czerpie z życia codziennego w rodzinnym domu na Zaciszu, ciesząc się radością życia z żoną Krystyną oraz dwoma córkami Urszulą i Edytą.

Ostatnie utwory:

„Chwila z poezją i muzyką” - wieczór poetycki w Czytelni

Uśmiech

Moja Ojczyzna

Polskie góry

Pamiątka

WSPOMNIENIE O PAPIEŻU I JEGO PIELGRZYMCE DO OJCZYZNY

Zobacz wszystkie wiersze Jan Kulik

Do góry